Kilka miesięcy temu zostaliśmy poproszeni o wsparcie firmy, która – według właściciela – „powinna być trzy razy większa, niż jest”. Gdy weszliśmy do organizacji, zobaczyliśmy obraz znajomy z dziesiątek wcześniejszych projektów:
- ludzie biegający, ale niekoniecznie w tę samą stronę,
- decyzje podejmowane za późno,
- managerów przeciążonych operacjami,
- strategię, o której każdy słyszał… ale której nikt nie realizował.
Po kilku godzinach warsztatów prezes powiedział cicho: „Zawsze myślałem, że to rynek nas trzyma. Ale to my sami siebie trzymamy.”
I to jest zdanie, które słyszymy od polskich przedsiębiorców nie raz.
Wzrost firmy nie zatrzymuje się na rynku, konkurencji czy budżecie. Wzrost zatrzymuje się tam, gdzie kończy się praca nad przywództwem.
Dlatego zebraliśmy 7 najczęściej powtarzających się wyzwań wzrostu, które obserwujemy w polskich firmach – w setkach rozmów, procesów diagnostycznych i badań. To właśnie te obszary wymieniają wszyscy nasi doradcy analizy wzrostu biznesu w Inventity.net, mając przegląd całego rynku.
1. Brak jasnej wizji i kierunku
Firmy często mają cele, ale nie mają wizji, a to ogromna różnica.
- Cel mówi co.
- Wizja mówi po co i dokąd.
Bez wizji ludzie wykonują zadania, ale nie podejmują właściwych decyzji. Bo nie wiedzą, jakie decyzje są „zgodne z kierunkiem”.
2. Zarządzanie przez gaszenie pożarów
To jeden z największych „zabójców” wzrostu w Polsce. Kultura „gaszenia pożarów” sprawia, że firma stale działa pod presją, a liderzy są zbyt zajęci walką z dziś, by budować jutro. Strategia przegrywa z adrenaliną.
3. Chaos komunikacyjny
W wielu firmach powtarza się ten sam schemat:
- komunikaty „po uważaniu”,
- brak jasnych odpowiedzialności,
- ukryte założenia,
- różne interpretacje tego samego zadania.
Chaos komunikacyjny to koszt, którego firmy nie widzą, aż zacznie ich naprawdę boleć.
4. Lider zbyt mocno trzyma operacje w rękach
To prawdopodobnie największa bariera wzrostu w polskich firmach. Lider, który „trzyma wszystko”, wierzy, że daje firmie bezpieczeństwo. W rzeczywistości daje jej ograniczenie. Firmy rosną tylko do poziomu, do którego potrafi delegować lider.
5. Niedopasowana struktura i role
Firmy szybko rosnące często skalują sprzedaż i projekty…ale nie skalują struktur.
Efekt? Przeciążeni ludzie, decyzje spowalniane tygodniami i rosnący chaos.
6. Brak odpowiedzialności i egzekucji
To nieprawda, że firmy „nie mają strategii”. Większość firm ma… i to całkiem dobrą. Problem leży gdzie indziej: strategia nie żyje w codziennych działaniach.
Brakuje:
- odpowiedzialności,
- monitoringu działań,
- realnej egzekucji,
- odwagi do trudnych rozmów.
7. Emocjonalny ciężar zmian
Wzrost to emocje.
Zmiany to emocje.
Delegowanie to emocje.
Budowanie przywództwa to emocje.
A emocje są najczęściej… przemilczane. Znam firmy, które stoją w miejscu nie dlatego, że nie potrafią. One stoją, bo lider nie jest gotowy puścić kontroli.
Podsumowując
Firmy nie rosną wolniej dlatego, że „rynek jest trudny”. Firmy rosną wolniej, bo nikt nie zatrzymał się, by zobaczyć prawdziwe blokady wzrostu.
- Diagnoza tych obszarów jest pierwszym krokiem.
- Drugim — praca nad przywództwem.
- Trzecim — konsekwencja w działaniu.
To jest moment, w którym zaczyna się transformacja.
Napisz do nas, jeśli to Twój moment. Pomożemy Ci odnaleźć kierunki dla rozwoju Twojej firmy. Pod Twoją kontrolą.
Twój Zespół ds Rozwoju.
Autorka: dr Anna Kania Okieńczyc – ekspertka przywództwa strategicznego i transformacji organizacji
Liderka z ponad 20-letnim doświadczeniem w budowaniu strategii, skalowaniu biznesu i prowadzeniu zmian w takich firmach jak DHL, InPost i Canal+. Specjalizuje się w rozwoju przywództwa, transformacjach cyfrowych i customer experience. Odpowiadała m.in. za wdrażanie innowacji, rozwój nowych usług, integracje technologiczne oraz projekty, które znacząco zwiększały przychody, efektywność i satysfakcję klientów.