0

A więc stało się faktem to, że budząc się rano, myślisz o sobie, jak o przedsiębiorcy. Udało Ci się pokonać wiele problemów, z których inni wychodzili na tarczy. Twoja firma rozwija się doskonale, struktury rosną, rosną też obroty firmy i liczba klientów. Być może nawet zdarzyło Ci się zabłysnąć w świetle fleszy na jakimś lokalnym wydarzeniu i otrzymać nagrodę przedsiębiorcy roku. Flesze błyskają, dłonie klaszczą, a uznanie słyszysz z ust ludzi, którym wcześniej kłaniałeś się w pas. Myślisz o sobie jak o zdobywcy, który wiele poświęcił, ale opłacało się to zrobić, by dziś mieć tę pewność, by wpływać na świat wokół, by sprawiać, żeby inni liczyli się z Twoim zdaniem. Jeśli pokonałeś dwa pierwsze etapy rozwoju swojego biznesu, witaj w kolejnym etapie – etapie profesjonalizacji.

Dziś przed Tobą ważna decyzja: iść dalej w kierunku dalszego rozwoju Twojej organizacji czy też wyhamować i poprzestać na tym, co jest teraz? Bez względu na to co zdecydujesz, ważne jest to, by była to Twoja świadoma i w pełni przemyślana decyzja, a nie zbieg okoliczności czy rzut monetą. Lepiej jest przecież wpływać na rzeczywistość, niż być jej biernym biorcą.

Ten etap rozwoju, w który wkracza Twoja organizacja, jest piekielnie trudnym zadaniem. Wiesz dlaczego? Dlatego, że największemu przeobrażeniu musisz ulec Ty sam. Słyszę Twoje myśli w głowie, które mówią, że skoro metody działania, które stosujesz od lat, zaprowadziły Cię do miejsca, w którym jesteś obecnie, to pomogą Ci również zaprowadzić firmę jeszcze dalej. Niestety, nic bardziej mylnego. Ten etap to etap nauki, że to, co spowodowało wzrost Twojej organizacji do tego miejsca, musi umrzeć. To etap porzucenia tego wszystkiego, czego nauczyłeś się do tej pory. To etap oddania kontroli w obce ręce. Etap zaufania innym, nieznanym Tobie wcześniej strategiom. Etap profesjonalizacji, której tak bardzo się boisz, by nie zrobić ze swojej firmy kolejnej korporacji. Jeśli brzmi znajomo, to witaj w etapie trzecim.

Akceptacja potrzeby przekształcenia firmy z wczesnej fazy przedsiębiorczości w profesjonalnie zarządzaną organizację stanowi psychiczną barierę dla większości, a być może dla wszystkich przedsiębiorców. Jej pokonanie wymaga ogromnej wiary, ponieważ dotychczasowe Twoje doświadczenie podpowiada Ci, że spontaniczne działanie przynosi rezultat, a systemy zarządcze nie są potrzebne do odniesienia sukcesu. Jeśli nie odważysz się wykonać tego skoku, możesz zaprzepaścić cały swój dotychczasowy dorobek. Lecz jeśli dochodzisz do wniosku, że Twoja firma potrzebuje zmiany jakościowej, to jesteś na dobrej drodze. Bo na tym etapie nie wystarczą Ci nowi pracownicy, środki finansowe i sprzęt. Twoja organizacja potrzebuje metamorfozy, a Ty sam musisz stać się symbolem zmiany.

W pewnym momencie Twój biznes osiągnie masę krytyczną, a wiele stosowanych dotąd praktyk będzie musiało się sformalizować. W organizacjach produkcyjnych ta potrzeba zmian zwykle pojawia się, kiedy roczne przychody ze sprzedaży zbliżają się do 10 mln dolarów, a w przypadku firm usługowych do zmian tych dochodzi przy przychodach rzędu 3,3 mln dolarów. Ze względu na to, że w Polsce nie było prowadzonych podobnych badań, opieram się na danych zza oceanu. Organizacja o takich obrotach wymaga bardziej sformalizowanego procesu planowania, odbywania regularnych, wartościowych spotkań, określenia ról, zakresu odpowiedzialności i granic podejmowania decyzji. Jednym słowem organizacja potrzebuje systemów zarządzania efektywnością, aby móc wejść w kolejny etap swojego rozwoju.

Ogromnym wyzwaniem dla organizacji, znajdującej się w tej fazie, jest osiągnięcie równowagi pomiędzy spontanicznym zarządzaniem a profesjonalizacją systemów zarządzania. Wielu przedsiębiorców obawia się biurokracji i nieuchronnym zmierzaniem w stronę korporacji, jednak nie ma innego wyjścia. Nie zapanujesz nad całością, jeśli nie nadasz swojej organizacji bezpiecznych ram funkcjonowania.

Twoja organizacja na tym etapie przypomina krnąbrnego nastolatka. Musisz mu zaufać i posłać w świat wierząc, że wybory, jakich dokona będą płynęły z wiedzy, jaką mu wcześniej przekazałeś. Ta zmiana nie jest wyborem. Jest koniecznością pomyślnej kontynuacji Twojego dzieła.

Ten etap przeszło wiele firm znanych z pierwszych stron gazet. Niektóre przeszły je w bólach, inne złożyły wniosek o upadłość. To, co zdecyduje o wyborze jednej z tych dróg, jesteś Ty sam. Albo zejdziesz z drogi rozwoju swojej firmy, podzielisz się odpowiedzialnością z innymi ludźmi i przeprowadzisz firmę przez ten trudny psychologicznie krok, albo flesz aparatu zniknie tak szybko, jak szybko się pojawił.

Moje doświadczenie mówi, że wielu przedsiębiorców nie jest na to gotowych, choć deklarują tę gotowość. Pierwsza próba wprowadzenia zmiany jakościowej często powoduje powrót do kolein i działanie wyryte w świadomości przez lata. Jeśli bardzo chcesz, lecz nie wiesz jak to zrobić, chętnie Ci pomożemy. Czasami wystarczy krótka chwila, czasami nie starczy życia, ale zawsze warto spróbować. Możesz zacząć współpracę z dobrym coachem, możesz zatrudnić dobrego współpracownika, możesz też skorzystać z zestawu naszych kompetencji i doświadczeń. Przede wszystkim zachęcam do przeczytania wcześniejszych artykułów, które pozwolą Ci zrozumieć, co spowodowało, że znalazłeś się właśnie w tym miejscu (Dlaczego po pomyślnym debiucie firmy zbaczają z drogi sukcesu i tak wiele z nich (jeśli nie większość) doświadcza niepowodzeń i bankructwa?– Drugi etap rozwoju organizacji: EKSPANSJA!). W najbliższej przyszłości możesz spodziewać się kolejnych wpisów w tej serii, abyś wiedział, co jeszcze jest przed Tobą.

Dziś przedstawiłam Ci jedynie (i aż) stronę psychologiczną etapu profesjonalizacji, jednak wiem, że jest ona najważniejsza. W kolejnym wpisie przedstawię Ci czym są systemy zarządzania i jak nimi pokierować, aby wyskalować Twój biznes. Więcej o tym, kiedy jesteś dla swojej firmy wsparciem, a kiedy stanowisz dla niej blokadę, przeczytasz tu: CEO vs EGO. A ja dziś zapraszam Cię do komentowania i dzielenia się Twoimi doświadczeniami – z przyjemnością podpowiemy najlepsze rozwiązania i wspomożemy narzędziowo.

autor artykułu: 
Joanna Rzadkowolska-Szechińska, Doradca Growing Pains Strategy®
Specjalizacja: HR, Strategy, Sales, Digital Marketing, Competences Enhancement, Operations

Strateg rozwoju biznesu i praktyk działań HR z 20+ doświadczeniem. Certyfikowany coach ICC i trener, czynny rekruter, asesor i mediator gospodarczy w sporach handlowych i sprawach pracowniczych.

Prelegent wydarzeń Pulsu Biznesu i autor wielu publikacji związanych z efektywnością osobistą i organizacyjną. Twórca i realizator strategii zarządzania zasobami ludzkimi, projektów rozwojowych, optymalizacyjnych, restrukturyzacyjnych, rekrutacyjnych i wielu innych. Towarzyszy organizacjom w procesach transformacji i zmian, w diagnozie kompetencji przywódczych, pozyskiwaniu i utrzymywaniu talentów oraz budowaniu skutecznych sukcesji. Łączy systemy zarządzania efektywnością z silnym zaangażowaniem ludzi w projekt. Specjalizuje się w zagadnieniach, które często nazywane są „miękkimi”, uchodzą za trudne do zmierzenia, a pomimo to mają ogromny wpływ na twardy wynik ekonomiczny. Pasjonatka wdrażania wygrywającej kultury organizacyjnej, która działa jak magnes przyciągający do firmy i klientów, i pracowników, i pieniądze. Wierzy, że w czasach, gdy wszystko można skopiować, to ona staje się wyróżnikiem gwarantującym firmie sukcesy.

Joanna jest absolwentką Uniwersytetu Ekonomicznego i SWPS. Od zawsze łączy humanizm z nauką, teorię z praktyką, różnorodność z prostotą, nieład z harmonią. Praktyk jogi i uważności. Jest Certyfikowanym Doradcą GROWING PAINS STRATEGY®

kontakt: joanna.rzadkowolska@inventity.net